3 czerwca 2014

Czytanie globalne z księżniczkami

Ostatnimi czasy posiłkujemy się różnego rodzaju gotowcami. Mam mniej czasu na przygotowywanie materiałów dlatego skupiam się na tym co jest dostępne w sklepach i co odpowiada naszej edukacji.

Jakiś czas temu trafiłam na książeczkę do nauki czytania. Dla Oliwki okazała się idealna z dwóch powodów. Po pierwsze i najważniejsze są w niej księżniczki a po drugie książka jak dla mnie to samo czytanie globalne :)
Czasem dziecko tak bardzo pochłonie jakiś temat, że trudno choćby zaproponować coś co nie jest np księżniczką (u chłopców podobo tak działają pociągi) dlatego tym większa była moja radość że uda mi się połączyć przyjemne z pożytecznym :)

Książeczka wygląda tak:






W środku jest kilka krótkich opowidań o księżniczkach wraz z pięknymi ilustracjami.



Są zadania i rebusy. Niektóre trochę za trudne dla Oli (np napisanie czegoś)


Tradycyjnie ;) nie brakuje naklejek, jest też dyplom :)


Na koniec część z której korzystamy najczęściej. Gra. Gier jest kilka, niestety zasady są tak proste i wręcz nudne że musiałyśmy je urozmaicić albo po prostu zmienić.
Najfajniejsze dla wielbicielek księżniczek jest to że pionkami są... księżniczki. Towarzyszą nam w każdej słownej zabawie.



Plansza:


Nasza wersja polega na tym że rzucamy kostką (taką zwykłą) i księżniczka wędruje o tyle oczek ile jest na kostce, księżniczka musi odczytać wyraz na którym staje i próbuje odszukać taki sam wśród tabliczek z wyrazami.
Inna wersja naszej gry: księżniczka musi ułożyć jakieś zdanie z zastosowaniem wyrazu na którym staje, często wychodzą nam cuda wianki ;) ale im śmieszniej tym lepiej :D

Zasady gry z książeczki:


A to są tabliczki dołączone do gier. Są jeszcze żetony z koroną ale ich używamy rzadko.
Najczęściej robię Oli lekcję trójstopniową z tych wyrazów, co kilka dni wprowadzam trzy nowe słowa a z tych które już zna układamy zdania i wyrażenia.



 Codziennie zmieniam zdania na tablicy i Oli gdy najdzie ją ochota podchodzi i sama sobie czyta.
Niestety jest mało wyrazów więc zdania są takie jakie są, ale śmiesznie wychodzi i Oliwce to się podoba :)




I na koniec z przymrużeniem oka ;) Ostatnio wszystko i wszędzie (to co jest podwójne) to mamusia i córusia... tak też było z wyrazami 'koń', Oli sięgnęła po inny zestaw do czytania i jak tylko mamusia koń się pojawiła to koniec. Te dwie karty są niemal nierozłączne :)






2 komentarze:

  1. Nam się księżniczki nie przydadzą (u nas środki transportu i te pociągi ;)), ale podsunęłaś Aniu świetny pomysł na zabawę z czytaniem globalnym. Zrobimy sobie podobną grę sami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez będę musiała przerobić te pomysły na wersję komunikacyjną - o ile J. w ogóle odłoży swoje tramwaje/pociągi/autobusy i da się przekonać do czytania :)

    OdpowiedzUsuń