Nie wiem jak to jest, ale grudzień pędzi jak szalony! U nas a raczej u mnie ciągle pracownia 'Świętego Mikołaja' otwarta i wieczorami jeszcze prezenty dłubię :D Niestety mojej lalki waldorfskiej nie zrobię bo nawet nie zaczęłam, ale co się odwlecze to nie uciecze :)
Oczywiście za dnia działamy razem z Oli. Wstyd się przyznać, ale dziś dopiero zrobiłyśmy kartki świąteczne i jutro biegniemy na pocztę wysłać żeby zdążyły dotrzeć przed świętami.
Poza świąteczną twórczością artystyczną bawimy się o tak:
Dzień zaczynamy od świetnych zadań dla maluchów (niektóre, te które są zbyt łatwe pomijamy lub modyfikuję tak żeby pasowały do wieku Oli). Zadania można znaleźć na TYM blogu.
Co wieczór przygotowuję na stoliku katrę z zadaniami oraz z fragmentem historii Bożego Narodzenia. Najpierw czytamy a później Oli wykonuje zadania. W zapasie zawsze mam zawsze więcej zadań (z różnych blogów) bo bywa tak że Oli ma ochotę na jeszcze i jeszcze i jeszcze :)
Tak wygląda nasz stolik i 'gazetka':
