Dwa tygodnie temu Oliwka obchodziła trzecie urodzinki. Oli już dużo wcześniej nie mogła się doczekać, często opowiadała o przyjęciu urodzinowym i o gościach których chce zaprosić. Chyba cała otoczka urodzin i przyjęcie były najważniejsze bo o prezentach nie wspominała... choć wie że na urodziny dostaje się prezenty.
Duuuuużo wcześniej, przed urodzinami miałam nie lada dylemat bo nie wiedziałam co jej kupić. Znam Oli i wiem co lubi ale jak przeglądałam różne gry czy pomoce to jednak ciągnęło mnie w stronę edukacyjną a nie w stronę przyjemności Oliwki. Na szczęście wiem, że Oli dostanie to co najbardziej lubi czyli Duplo od cioci więc mogłam się skupić na innych grach czy klockach :)
To co mi się najbardziej spodobało niestety miało kilka wad. Po pierwsze cena, a po drugie błędy merytoryczne które widać gołym okiem. Postanowiłam więc wziąć sprawę we własne ręce i zrobić to co mi się spodobało. Jedną grę Oli dostała na urodzinki, druga (ponieważ nie zdążyłam jej skończyć będzie na gwiazdkę).
Oli fascyzuje się od dłuższego czasu geografią więc zdrobiłam dla niej drewniane memory dzieci świata. Podobne widziałam w jakimś sklepie internetowym ale cena zwaliła mnie z nóg... a nie było drewniane. Poszukałam odpowiednich obrazków, dziadek Oliwki zaopatrzył mnie w drewniane klocki, klej i lakier akrylowy miałam w domu... i tak powstało to: