Dziś trochę z archiwum, ale obiecałam kilku osobom więc wywiązać się muszę :)
Kiedy Oli zaczęła świadomie wydawać różne sylaby i różne odgłosy a także nazywać nimi zwierzątka postanowiłam zrobić dla niej prostą dopasowywankę.
Zasada jest prosta, pokazujemy fiszkę, czy jak to nazwać, ze zwierzątkiem i mówimy że np to jest kogut, kogut robi kukuryku (w momencie wypowiadania odgłosu jaki wydaje wskazujemy palcem na wyraz dźwiękonaśladowczy). Zabawa związana również z czytniem globalnym stąd takie duże litery.
Na głównej karcie (z wyrazem) są zdjęcia zwierząt, dodatkowo zrobiłam rysunki zwierzątek do dopasowania. U nas jak widać poszły w ruch również magnesy na lodówkę :)