2 grudnia 2014

Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka

Miałam napisać coś aktualnego ale zacznę zupełnie od początku i będę publikować posty z tym co po kolei robiłam z Mieszkiem. I dla siebie i dla Was chcę to usystematyzować. Robimy trochę z metody Domana i trochę z Montessori a jeszcze trochę intuicyjnie więc o tym będzie w moich postach.

Dziś napiszę o tym jak w ogóle zacząć wszechstronną edukację dziecka, o lekturze obowiązkowej. Wiele z Was pytało mnie w mailach od czego zacząć, jak zacząć i co do czego. Zawsze pisałam to samo. Nie wyobrażam sobie zacząć inaczej niż od książki 'Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka' Natalii i Krzysztofa Minge.

Na samym początku przygody z edukacją Oliwki to była dla mnie swego rodzaju biblia z której czerpałam wielką inspirację, która mnie motywowała. Tak książka jest niesamowita.

Kiedy przeczytałam ją pierwszy raz pojawiły się u mnie wyrzuty sumienia, że tak niewiele robię z Oliwką, że jej nie stymuluję a tyle można robić. Nie wiedziałam o tym że tyle można dopóki nie przeczytałam tej książki.

Jest ona wyjątkowa dlatego, że nie traktuje tylko o czytaniu globalnym, czy tylko o nauce matematyki. Metody Montessori się w niej nie uświadczy ale porusza tak wiele aspektów edukacyjnych dzieci w wieku 0-6 że aż trudno uwierzyć w to że na tylu płaszczyznach można rozwijać dziecko ;)

Autorzy książki to wspaniali rodzice trójki dzieci które są od początku prowadzone metodą Domana. Dodatkowo to psychologowie którzy dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Książka jest napisana przyjemnym językiem, to co najważniejsze jest wyróżnione a dla ciekawskich (jak ja ;)) podana jest literatura rozszerzająca dany temat.

Na prawdę polecam tą pozycję jako obowiązkową.





Wrzucam skany spisu treści bo ja sama zanim cokolwiek kupię też lubię wiedzieć co dana książka ma w środku.





Ci sami autorzy napisali również książkę z zabawami dla dzieci, z podziałem na wiek oraz pory roku. Książka jest fajna przede wszystkim dlatego że są rozszerzeniem "Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka" oraz bardzo dużo zabaw jest z niczego :)


A dla dzieci 6-12 państwo Minge napisali taką książkę, również godną polecenia:

xxx true xxx

10 komentarzy:

  1. Polecam "Zabawy fundamentalne" cały pakiet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, znam i korzystam ale o nich będzie osobny post :)

      Usuń
  2. Pierwszą pozycję posiadam w domowej biblioteczce I z ręką na sercu mogę ją polecić. Teraz zastanawiam się nad kupnem tej trzeciej gdyż obie córy weszły już w ten wiek a ja ciągle poszukuję nowych metod I sposobów.
    Super, ze wracacie zawsze uwielbiałam do Was zaglądąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :)
      Ja też się zastanawiam nad zakupem tej trzeciej książki. Co prawda Oli ma jeszcze trochę czasu ale i tak chętnie bym ją przeczytała. Znając autorów to z pewnością jest bardzo dobra.

      Tutaj możesz posłuchać audycji z autorką, mnie przekonuje :D
      https://www.youtube.com/watch?v=6hJBEXX2Obg

      Usuń
  3. Też mam, czytam i staram się brać pod uwagę, chociaż podejście mam zupełnie inne. Nie używaliśmy nigdy długich prezentacji, kart z liczebnościami, nawet metody Domana "uczciwie" nie stosowałam :P
    Niemniej idea wspierania rozwoju (również inteligencji) dziecka od maleńkości jest mi bliska - skrobnęłam dwa słowa dawno temu TU i nawet chodziło mi ostatnio po głowie szersze opisanie - teraz po latach - co mi ta lektura dała, ale jak zwykle mało czasu..
    Czekam na te "zabawy..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, wiedzieć jedno a stosować to drugie. Też niby wiem bo przeczytałam ale zastosować wszystkiego się nie da... przynajmniej tak od razu. Myślę że uczyć przez zabawę można po prostu po swojemu a przyniesie to więcej dziecku niż sztywne trzymanie się jakiejkolwiek metody. My też modyfikujemy sobie wszystko pod siebie. Najbardziej nie lubię sztywnych ram więc ich nie stosuję :)
      Nic mi się nie pokazuje pod tym linkiem. Chętnie bym poczytała Twoją opinię 'po latach' :)

      Usuń
    2. Twoje metody od dawna podziwiam, więc nie pozostaje nic, jak tylko się zgodzić :)

      nie wiem, czy powinnam jeszcze pisać opinie - wydawcy chyba nie będą zachwyceni, jak pod recenzjami zaczną pojawiać się komentarze na temat wykreślania książek z listy zakupów :P
      ale jak już wykreślasz to polecam "Błysk" - może o nim też napiszę - nie poradnik, ale świetna lektura dla mam

      w linku z pierwszego komentarza trzeba usunąć końcowe " :)

      Usuń
    3. Pisz, pisz! My tu sobie szczerze polecamy i odradzamy a wydawcom nic do tego. Dobra książka sama się obroni :) Zaraz sobie zobaczę 'Błysk' dzięki za polecenie :)

      Usuń
  4. też mam tę książkę :) ja idę na żywioł z wychowaniem,ciekawe jakie będą efekty :P narazie nie mam co narzekać na moich chłopaków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha najważniejsze że nie ma co narzekać. Chłopacy zapewne szczęśliwi więc wychowanie na żywioł się sprawdza :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 

Mummy and the Tot Copyright © 2012 Cookiez is Designed by Bread Machine Reviews | by Blogger Templates | modified by Vent