29 listopada 2013

Ćwiczenia w szyciu dla 3-latka


Oli dość często widzi mnie z igłą w ręku więc naturalne okazało się dla niej korzystanie z ćwiczenia które jej zaproponowałam. 
Ćwiczenie jest dla niej bardzo atrakcyjne tym bardziej że widzi że szycie ma swój sens. Babcia krawcowa którą podgląda w pracowni szyje ubrania, ubranka dla lalki Oliwki a ja ostatnio uszyłam lalkę :D co prawda nie spełnia moich wymogów 'piękna' ale Oliwka pokochała ją miłością wielką. 
Koszyczek z tamborkiem i igłą jest ściągany z półki co najmniej kilka razy dziennie :)


25 listopada 2013

Najlepsza księgarnia internetowa

Macie jakąś swoją ulubioną? Która nigdy nie zawodzi?
Moją ulubioną i zachwalaną przeze mnie jest dyskont książkowy aros.pl. Nie dosyć że mają tańsze książki niż cena rynkowa to co jakiś czas organizują jeszcze większe obniżki (do 32%) i teraz trwa taka promocja mikołajkowa (do 06.12).
Przesyłka kurierem to 9,99zł, a najtańsza to tylko 3,99zł. Po złożeniu zamówienia na bieżąco można oglądać fakturę pro forma na której zaznaczane jest która książka już jest spakowana a która nie.

Zamawiam praktycznie tylko tutaj, przeważnie większe ilości raz na dłuższy czas, obowiązkowo przed świętami, urodzinami czy innymi okolicznościami.

Przeważnie do zamówienia dorzuca się rodzina i znajomi, nieraz wychodzi wielka paczka a przesyłka po podziale prawie za darmo :)

Ostatnio zdarzyło mi się że moje zamówienie było opóźnione i z tego tytułu otrzymałam upominek. Karty obazkowe do czytania globalnego - zwierzęta wiejskie. Karty są przeznaczone dla dzieci w wieku 1-3 i rzeczywiście Oli jest już na nie za duża, ale jak jej pokazałam to od razu je polubiła. Do kart jest dołączona książeczka dla rodziców a w niej sporo pomysłów na zabawy w czytanie globalne.


18 listopada 2013

Prezent dla 3-latka?

Dwa tygodnie temu Oliwka obchodziła trzecie urodzinki. Oli już dużo wcześniej nie mogła się doczekać, często opowiadała o przyjęciu urodzinowym i o gościach których chce zaprosić. Chyba cała otoczka urodzin i przyjęcie były najważniejsze bo o prezentach nie wspominała... choć wie że na urodziny dostaje się prezenty.

Duuuuużo wcześniej, przed urodzinami miałam nie lada dylemat bo nie wiedziałam co jej kupić. Znam Oli i wiem co lubi ale jak przeglądałam różne gry czy pomoce to jednak ciągnęło mnie w stronę edukacyjną a nie w stronę przyjemności Oliwki. Na szczęście wiem, że Oli dostanie to co najbardziej lubi czyli Duplo od cioci więc mogłam się skupić na innych grach czy klockach :)


To co mi się najbardziej spodobało niestety miało kilka wad. Po pierwsze cena, a po drugie błędy merytoryczne które widać gołym okiem. Postanowiłam więc wziąć sprawę we własne ręce i zrobić to co mi się spodobało. Jedną grę Oli dostała na urodzinki, druga (ponieważ nie zdążyłam jej skończyć będzie na gwiazdkę).

Oli fascyzuje się od dłuższego czasu geografią więc zdrobiłam dla niej drewniane memory dzieci świata. Podobne widziałam w jakimś sklepie internetowym ale cena zwaliła mnie z nóg... a nie było drewniane. Poszukałam odpowiednich obrazków, dziadek Oliwki zaopatrzył mnie w drewniane klocki, klej i lakier akrylowy miałam w domu... i tak powstało to:




23 października 2013

Sezon chorobowy

Dziś tak szybko.
Sezon chorobowy miałam nadzieję że za nami a tu znowu. Dopiero co zaleczone zapalenie gardła i antybiotyk w komplecie dało się odczuć bo chwilę później Oli złapała katar. Niby nic a męczy.
Pewnie dlatego ostatnio bardzo często bawimy się w lekarza no i układamy chorobowe zdania :D

20 października 2013

Pierwsza nauka pisania / czytanie globalne

W naszym domu zagościły literki na lodówkę. Niby nic ale Oliwka nie była uczona literek więc trzymałam je z daleka ;)
Nadszedł ten dzień, że zamówiłam magnetyczne literki. Trochę 'na później' a trochę żeby sprawdzić czy to już czas na nie. Kiedy odpakowałam literki całą rodziną siedzieliśmy i układaliśmy proste wyrazy, jakież było nasze zdziwienie jak Oli sama z siebie ułożyła wyraz 'kot'! 
Pomyślałam że to już odpowiedni moment żeby literki zdobiły naszą lodówkę :)
Zeskanowałam 3-literowe wyrazy ułożone z magnetycznych literek i wydrukowałam w rozmiarze rzeczywistym. Na lodówce wiszą cztery wyrazy i literki które można do nich dopasować. 

Oli przeważnie sięga po tą aktywność kiedy jest ze mną w kuchni a akurat nie ma ochoty mi pomagać :)



9 października 2013

Książeczka o moim dziecku - czytanie globalne

Oli bardzo lubi książki, praktycznie od początku towarzyszą jej różne książeczki a ona je uwielbia :) To chyba po rodzicach ;)

Ostatnio zrobiłam dla niej książeczkę wyjątkową. Wyjątkową bo o niej samej. O tym skąd się wzięła mała Oli i o jej najbliższych. Tekst nie jest mojego autorstwa, za zgodą autorki oryginalnej książeczki zrobiłam taką samą ale główna bohaterka to Oliwka :) 

Oli bardzo ją lubi. Po dwóch wspólnych czytaniach znała ją już na pamięć :) 
Stoi na półce wśród innych książek i często zdarza się że Oli ją sobie wyciąga i sama czyta :)
Kochana!

A niżej kilka przykładowych zdjęć 



29 września 2013

Wracamy po przerwie :)

Wracamy po letniej przerwie :) Co prawda jesień nas zastała choć w kalendarzu jesień dopiero od kilku dni, ale teraz więcej czasu spędzamy w domu więc może i na blogu będę częściej :)

Przyznać się muszę że już jakiś czas z aparatem nie miałam wiele wspólnego więc siłą rzeczy wielu naszych aktywności nie udokumentowałam ;/ Ale prawda jest też taka że jestem w dłuższej niedyspozycji i nie mogę dać z siebie 100% więc robimy też mniej. Mam nadzieję że względnie szybko wszystko wróci do normy :) 

A teraz pokażę co mam udokumentowane ;)

Na początek nauka siusiania. Dłuuugo walczyłam z niechęcią do nocnika. Mimo że Oli dostała pierwszy nocnik zaraz po pierwszych urodzinach - tak dla zapoznania i w ogóle, to jednak niechęć do niego była ogromna. Usiadła ale w ubraniu, bez pieluchy nie było mowy. Taki stan utrzymywał się dłuższy czas, praktycznie do 2,5 lat. Trochę mnie to irytowało, no ale co? Na siłę się nie da. Żadne misie, lalki czy inne zachęty nie działały.
Przyszło lato, Oli zaczęła częściej chodzić bez pieluchy. W domu. Mimo że siusiała na podłogę to zauważyłam że panuje nad pęcherzem na tyle żeby nie osiusiać mnie, męża, kanapy czy dywanu... szła tam gdzie są panele :D To był dobry znak. Jednak to że nie chciała na nocnik czy ubikację nadal mnie irytowało. Na dworze też nie chciała być wysadzana ani na trawkę czy gdziekolwiek. 
Miałam nadzieję że przez wakacje uda mi się ją nauczyć. I już zaczęłam wątpić kiedy moje dziecko z dnia na dzień dosłownie przestawiło się na siusianie na ubikację. Kolejny raz od rana spróbowałam ją posadzić na toaletę i udało się! Po prostu! Przez kilka dni pilnowałam ją i co 20min szłyśmy zrobić siku. Po tych kilku dniach zaczęła raz po raz wołać sama, po tygodniu wołała już sama za każdym razem. Zdarzały jej się morke wpadki ale rzadko. Teraz po 3 miesiącach już nie ma mokrych wpadek :) Pieluchę zakładamy jedynie na noc choć coraz częściej Oli wstaje z suchą pieluchą i woła na toaletę :) Jestem z niej dumna! 
To dowodzi twierdzeniu że dziecko musi dorosnąć do pewnych czynności i nie przeskoczy się czegoś na siłę.

5 sierpnia 2013

Geograficzno - przyrodnicza skrzyneczka

Pamiętacie naszą wielozadaniową mapę świata
Małe karteczki  z wiedzą encyklopedyczną (które przypina się do mapy) nazywam przypinkami i one właśnie nie miały swojego miejsca. Trzymałam je w drewnianej skrzyneczce... ale były wymieszane wszystkie razem. Nie o taki efekt mi chodziło.

Postanowiłam zrobić im pudełko z prawdziwego zdarzenia. Lubię gdy jedna rzecz ma wiele zastosowań a miejsce (czy to w domu czy w/na przedmiotach) jest wykorzystane maksymalnie ale funkcjonalnie.
I tak powstał pomysł skrzyneczki geograficzno - przyrodniczej która tworzy całość z mapą.

Skrzyneczka jest drewniana. Zamknięta wygląda tak:


3 sierpnia 2013

Imieninowa wygrana :)

Już minęło trochę czasu od ogłoszenia wyników konkursu, ale pochwalę się i tak. A co! ;)

Konkurs trwał do 26 lipca czyli do dnia moich imienin :)

Na blogu Pani Marii był ogłoszony konkurs związany z czytaniem globalnym, oczywiście :) 
Udało nam się wygrać jedną z nagród w postaci (nowości na rynku) zeszytu do pierwszego pisania i szlaczków 3D. 

Zeszycik jeszcze będzie musiał troszkę poczekać aż Oliwce troszkę rączka się wyrobi ale będziemy korzystać z niego, to jest pewne!






Za wygraną bardzo dziękujemy i gratulujemy pozostałym uczestniczkom wygranych :)
 

18 lipca 2013

Domowy kącik Montessori


Zbierałam się do tego wpisu i zbierałam. Nasze półki stoją już ponad dwa miesiące ale zawsze jest coś co chciałabym poprawić, przestawić i dopracować. Idąc tą drogą nigdy bym ich nie pokazała ;)

Nasze półki zajmują kącik pod skosem który wcześniej nie był wykorzystany. Znajduje się między kuchnią a stołem. Za jasnymi półkami jest kuchenny blat (można zobaczyć na 2 zdjęciu), a obok małego stolika jest duży stół i krzesła. Mogę więc doglądać Oli i w miarę aktywnie uczestniczyć w jej zabawach robiąc np. obiad. 



14 lipca 2013

Logico Primo

Czytałam same pozytywne opinie o Logico Primo, wiele osób polecało i zachwalało.
Kupiłam dla Oli dwa zeszyciki i ramkę, już dość dawno temu.

Na początku jakiegoś wielkiego szału nie było, ale ostatnio nie ma dnia żeby młoda nie rozwiązywała zadań. Fajne jest to że dziecko może samo sprawdzić czy dobrze rozwiązało zadanie.
Jestem bardzo zadowolona z zakupu. U nas sprawdziło się lepiej niż PUS choć mam nadzieję że i na to przyjdzie czas :)

Na początek Oli dostała takie zeszyty:


29 czerwca 2013

Geografia według 2,5latki

Jakiś czas temu pisałam o tym że Oli fascynuje się flagami. Poszłyśmy dalej i teraz naszą dziedziną wiodącą jest geografia. 
Inuici nadal są na topie i to pod każdą postacią ;) Doszli jeszcze Masajowie z Kenii no bo flaga Kenii jest ukochana. Przygotowałam dla Oli prezentację o Kenii, oglądamy ją wraz z książeczką 'Dzieci świata' i opowiadamy co się dzieje na zdjęciu i na obrazku.



18 czerwca 2013

Co z tą wieżą i schodami?

Różowa wieża i brązowe schody to praktycznie symbol i pierwsze pomoce (poza tymi dla maluszków) w metodzie Montessori.

Są to pomoce sensoryczne i podczas zabawy uczą rozróżniania wielkości, ciężkości, stopniowania itd. Teoretycznie jest tak że proponujemy dziecku taki rodzaj aktywności i czekamy. Może od razu zaakceptuje i będzie chciało układać a może nie. Jeśli nie to czekamy na czas kiedy będzie chciało.

Gorzej jeśli nie będzie chciało, albo od czasu do czasu od niechcenia i bez zapału coś tam z tych klocków ułoży. Tak właśnie było u nas... zachodziłam w głowę i czekałam aż dziecko zapała miłością. Pewnie nadal bym czekała ;/

Mój sposób na zachęcenie Oliwki do różnych zabaw jest prosty. Zapraszam do zabawy jej przyjaciół czyli ludziki z Duplo. Mamy Królewnę Śnieżkę dla której robimy wieżę (tak, wiem że to nie ta bajka ;)) a wcześniej układamy schody po których wchodzi królewna i jej koleżanki. Kolejny etap to budowanie wąskiej (różowej) ścieżki koło szerokiej (brązowej).




15 czerwca 2013

Gościnnie w Kreatywnym okiem

Dziś występujemy gościnnie u Ilony w Kreatywnym okiem :)

Zapraszam TUTAJ




12 czerwca 2013

Papierowy domek dla laleczek

Oli uwielbia swoje ludziki z Lego Duplo. Każdy ma swoje imię, każdy z każdym się wita, rozmawia i towarzyszą Oliwce przez cały dzień. Postanowiłam więc zrobić jej domek dla jej przyjaciół. 

Kiedy wpadł mi w ręce pdf z wzorami wiedziałam że to będzie to!
Całość jest wydrukowana na zwykłym papierze, ściany, sufit i podłogę podkleiłam kartonem a resztę blokiem technicznym.

Taki domek uczy delikatnego dotyku. Nie są to zabawki tak trwałe jak plastikowe czy drewniane dlatego Oli musi wykazać się zręcznością i delikatnością przy zabawie w przeciwnym wypadku nie będzie miała zabawki.



11 czerwca 2013

Prezentacje dla maluchów - darmowe, od nas dla Was :)

Dziś chciałabym się z Wami podzielić prezentacjami które kiedyś robiłam dla Oliwki. Są to jedne z pierwszych prezentacji, takie dla maluszków.

Wszystkie prezentacje zawierają slajd z wyrazem a po nim obraz. Należy je prezentować bardzo szybko (1 sekunda na slajd) i skończyć sesję zanim dziecko się znudzi.

Mam nadzieję że Wam się przydadzą :)

5 czerwca 2013

Lekcja trójstopniowa. Doman + Montessori

Sympatycy metody Montessori już na początku zgłębiania metodyki spotykają się z pojęciem lekcji trójstopniowej. Tak naprawdę nie trzeba podążać drogą Montessori ani żadną inną aby stosować lekcję trójstopniową.
Podejrzewam, że wiele osób ją stosuje nie wiedząc że tak się to nazywa :)

Lekcja trójstopniowa daje na m to że w krótkim czasie dziecko przyswaja trzy nowe wiadomości (u nas zawsze jest trzy ponieważ zauważyłam, że jest to optymalna ilość) a przyswoić może dosłownie wszystko.

Mój przykład będzie się opierał na czytaniu globalnym z wykorzystaniem TYCH kart.
1) prezentacja - kładę przed dzieckiem kolejno karty i mówię co jest na nich napisane.
2) proszę aby dziecko pokazało paluszkiem, lalką czy autkiem gdzie jest dany wyraz (wcześniej trzeba je pomieszać)
3) pokazuję losowo wyrazy i pytam co jest na nich napisane (wcześniej mieszamy karty)

28 maja 2013

Kącik garderobiany

Ostatnio było o kąciku do mycia rąk, tym razem o kąciku garderobianym.
Powstał taki w pokoiku Oli, za drzwiami. 

Niewiele trzeba do stworzenia takiego kącika bo zaledwie dwa wieszaczki do wieszania kurtki czy bluzy. Na podłodze jest koszyczek na czapkę, chustkę czy inne dodatki do ubioru, obok koszyczka ustawiamy buciki. 

26 maja 2013

Samodzielne mycie rąk

Od 1,5 miesiąca w naszej łazience znajduje się stanowisko do mycia małych rączek. Półka jest na idealnym poziomie dla Oli więc grzechem byłoby tego nie wykorzystać. 

Na plastikowej tacy znajduje się miska z wodą, mydelniczka z mydłem oraz wisi mały ręczniczek. Pod spodem są czyste ręczniki tak alby w razie potrzeby Oli mogła sobie wziąć czysty. Na wannie obok znajduje się karteczka (w koszulce oczywiście żeby dłużej wytrzymała) z informacją o tym kiedy należy myć ręce.

W praktyce okazało się że nie pomyślałam o dwóch rzeczach. O ścierkach do podłogi (bo woda jest wszędzie) oraz o małym chodniczku pod nóżki. 
Obydwie rzeczy są do nadrobienia :)



Oli na początku zachwycała się że wodę ma zawsze, wtedy kiedy chce. Kiedy wylewałam jej brudną wodę po umyciu rączek buntowała się żeby jej nie zabierać (pewnie myślała że nie oddam). Po kilku dniach woda przeszła na porządek dzienny i teraz gdy jest czas na mycie rąk sama biegnie do łazienki :)




21 maja 2013

Konkurs z czytaniem globalnym w tle który wygrałam :)

Bardzo, ale to bardzo się cieszę z wygranej!

Jakiś czas temu na blogu pani Marii Trojanowicz - Kasprzak pojawił się wiosenny konkurs na pomysły związane z czytaniem globalnym. Wysłałam nasze pomysły i WYGRAŁAM piękny zestaw kart do nauki czytania globalnego :) 

Moją wypowiedź możecie przeczytać TUTAJ a wyniku konkursu znajdują się TUTAJ.

Bardzo polecam bloga pani Marii. Jest skarbnicą wiedzy i można w nim znaleźć bardzo ciekawe pomysły na urozmaicenie zabawy w czytanie. 

Pozostałym mamom gratuluję wygranej :) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 

Mummy and the Tot Copyright © 2012 Cookiez is Designed by Bread Machine Reviews | by Blogger Templates | modified by Vent